Wisła Digital Solutions
Poradniki

Reklama w Google czy na Facebooku? Gdzie zacząć w małej firmie?

Autor Piotr Zieliński, Specjalista Marketingu·14 września 2024·5 min czytania

Wisła Digital Solutions działa w Łodzi od września 2016 roku i przez ten czas widzieliśmy setki zmarnowanych budżetów reklamowych. Jeśli masz do wydania 2000 zł miesięcznie, nie możesz pozwolić sobie na błędy i testowanie wszystkiego naraz. Musisz wybrać jedno miejsce, które najszybciej przyniesie Ci realną gotówkę do kasy.

Gdzie uciekają Twoje pieniądze przy małym budżecie?

Większość małych firm z Łodzi, które trafiają do nas na ulicę Piotrkowską 104, popełnia ten sam błąd: próbują rozdzielić 2000 zł na pięć różnych kanałów. W efekcie wydają po 400 zł na Google, Facebooka, Instagram, TikToka i jeszcze próbują lokalnych ogłoszeń. To najprostsza droga, żeby nie zauważyć żadnego efektu. Liczby nie kłamią – przy tak małych kwotach algorytmy reklamowe nie mają szansy się niczego nauczyć. Twoja reklama wyświetli się paru osobom, ale nie zbierzesz wystarczającej ilości danych, żeby cokolwiek zoptymalizować.

Od września 2016 roku przeanalizowaliśmy 423 konta reklamowe małych przedsiębiorców. Średni koszt pozyskania klienta w branży usługowej, jak hydraulika czy serwis klimatyzacji, wynosi u nas około 38-52 zł. Jeśli rozbijesz budżet na zbyt wiele części, zdobędziesz jednego klienta na tydzień w każdym kanale. To sprawia, że Twój biznes stoi w miejscu. Zamiast tego, musisz uderzyć mocno w jedno miejsce. Sprawdzamy fakty, a nie wróżymy – skupienie całego budżetu 2000 zł w jednym systemie pozwala uzyskać statystyczną istotność wyników już po pierwszych 11 dniach kampanii.

Pamiętaj, że 2000 zł to kwota brutto, od której musisz jeszcze odjąć podatek VAT od zagranicznych faktur, jeśli nie jesteś płatnikiem unijnym. Realnie do wydania na same kliknięcia zostaje Ci około 1626 zł. To nie jest dużo pieniędzy na cały miesiąc walki o klienta w Internecie. Dlatego każdy grosz musi być pilnowany bardziej niż w dużej korporacji. W marcu 2024 roku jeden z naszych klientów z branży remontowej wydał dokładnie 1980 zł i dzięki trzymaniu się jednego kanału, wygenerował 14 konkretnych zleceń. To się po prostu opłaca, jeśli nie rozmieniasz się na drobne.

Nasze doświadczenie pokazuje, że mała firma musi grać sprytnie, a nie bogato. Jeśli Twój konkurent wydaje 15 000 zł miesięcznie, nie wygrasz z nim zasięgiem. Wygrasz precyzją. Musisz wiedzieć dokładnie, o której godzinie Twoi klienci szukają usług i na jakie słowa kluczowe reagują najlepiej. W Wisła Digital Solutions nie wierzymy w magię, tylko w Excela. Każda złotówka musi mieć przypisany cel. Jeśli po 14 dniach widzimy, że dany kierunek nie zarabia, natychmiast ucinamy wydatki i przesuwamy je tam, gdzie jest wynik. Zrobione na czas i zgodnie z planem.

Jeśli masz 2000 zł na reklamę, rozdzielenie tego na 5 kanałów to najkrótsza droga do bankructwa.
Gdzie uciekają Twoje pieniądze przy małym budżecie?

Google Ads – Kiedy klient już Cię szuka i chce kupić

Google Ads to system dla tych, którzy chcą wyników 'na wczoraj'. Tutaj nie przekonujesz nikogo, że potrzebuje Twojej usługi. On już o tym wie, bo właśnie wpisał w wyszukiwarkę 'naprawa pralki Łódź' albo 'doradca podatkowy cena'. Twoim zadaniem jest tylko pojawić się przed jego oczami z sensowną ofertą. To najskuteczniejszy sposób na szybki zwrot z inwestycji dla lokalnych biznesów. Od września 2016 roku widzimy, że kampanie w sieci wyszukiwania mają średnio o 24% wyższą konwersję niż jakiekolwiek inne działania graficzne.

W Google płacisz za kliknięcie, czyli za realne wejście na Twoją stronę. Przy budżecie 2000 zł możesz kupić około 400-600 wartościowych wejść, zależnie od branży. Jeśli Twoja strona jest dobrze zbudowana, co czternasta osoba powinna do Ciebie zadzwonić. To daje około 30-40 zapytań miesięcznie. Dla małej firmy zatrudniającej 2-3 osoby to często maksimum mocy przerobowych. To się po prostu opłaca, bo płacisz za intencję zakupu, a nie za to, że ktoś tylko rzucił okiem na Twoje logo podczas przewijania telefonu.

Analiza danych z maja 2024 roku pokazuje, że w Google Ads najlepiej radzą sobie firmy oferujące usługi pilne. Jeśli coś mi pękło w domu, nie wchodzę na Facebooka szukać inspiracji, tylko szukam ratunku w Google. Tutaj czas reakcji ma kluczowe znaczenie. Nasz zespół w biurze przy Piotrkowskiej codziennie sprawdza, czy nasi klienci nie przepłacają za zbyt ogólne słowa kluczowe. Ustawiamy kampanie tak, aby reklamy nie wyświetlały się na frazy 'jak zrobić samemu', bo to tylko strata Twoich pieniędzy. Skupiamy się na frazach sprzedażowych.

W Google Ads masz pełną kontrolę nad budżetem dziennym. Możemy ustawić, że wydajesz dokładnie 66,60 zł dziennie. Ani grosza więcej. To daje Ci bezpieczeństwo finansowe i przewidywalność. Nie obudzisz się z rachunkiem na 5000 zł, którego nie planowałeś. W Wisła Digital Solutions pilnujemy tych ustawień co 24 godziny. Liczby nie kłamią: Google Ads to najlepszy wybór dla 87% małych firm usługowych, które zaczynają swoją przygodę z marketingiem internetowym w Łodzi.

W Google Ads płacisz za intencję zakupu. Klient już Cię szuka, Ty musisz tylko odebrać telefon.
Google Ads – Kiedy klient już Cię szuka i chce kupić

Facebook Ads – Tworzenie potrzeby tam, gdzie jej nie było

Facebook Ads działa zupełnie inaczej niż Google. Tutaj ludzie nie szukają usług. Oni chcą zobaczyć zdjęcia znajomych, memy albo wiadomości z Łodzi. Twoja reklama im przeszkadza, więc musi być wyjątkowo dobra, żeby ją zauważyli. Facebook świetnie sprawdza się w branżach wizualnych: gastronomia, moda, uroda czy nowoczesne gadżety. Jeśli masz produkt, który 'kupuje się oczami', to 2000 zł na Facebooku może zdziałać cuda. Widzieliśmy kampanie dla lokalnych restauracji, gdzie koszt sprowadzenia klienta wynosił zaledwie 4,12 zł.

Zaletą Facebooka jest niesamowita precyzja w wybieraniu ludzi. Możemy pokazać Twoją reklamę tylko kobietom w wieku 35-45 lat, które mieszkają na Bałutach, interesują się jogą i niedawno wzięły ślub. Taka precyzja pozwala nie marnować pieniędzy na osoby, które i tak u Ciebie nie kupią. W Wisła Digital Solutions od września 2016 roku doskonalimy tworzenie takich grup odbiorców. Sprawdzamy fakty, a nie wróżymy – często okazuje się, że Twoja grupa docelowa jest zupełnie inna, niż Ci się wydaje na początku.

Na Facebooku liczy się grafika i pierwsze trzy słowa tekstu. Masz około 1,2 sekundy, żeby zatrzymać kciuk użytkownika na ekranie. Jeśli Twoje zdjęcie jest nudne lub wygląda jak typowa reklama, ludzie je pominą. Dlatego w ramach obsługi doradzamy, jakie zdjęcia z Twojej firmy najlepiej 'żrą'. Czasem zwykłe zdjęcie wykonane telefonem w Twoim warsztacie czy biurze działa o 47% lepiej niż profesjonalna sesja zdjęciowa ze stocka. Autentyczność w mediach społecznościowych to waluta, która przekłada się na wyniki finansowe.

Facebook Ads to też świetne narzędzie do tzw. remarketingu. Jeśli ktoś był na Twojej stronie, ale nie kupił, możemy mu się przypomnieć właśnie na Facebooku. To tanie i bardzo skuteczne. Często wydajemy na to zaledwie 15% budżetu klienta, a generuje to nawet 40% całkowitej sprzedaży. To się po prostu opłaca. Zrobione na czas kampanie remarketingowe to fundament każdego nowoczesnego lejka sprzedaży, który budujemy dla naszych partnerów w Łodzi.

Facebook Ads – Tworzenie potrzeby tam, gdzie jej nie było

Jak podzielić 2000 zł? Konkretna strategia dla Łodzi

Jeśli prowadzisz lokalną firmę usługową w Łodzi, nasza rekomendacja jest zazwyczaj prosta: 1600 zł na Google Ads i 400 zł na Facebook Ads (głównie na remarketing). Ten podział sprawia, że większość budżetu idzie tam, gdzie jest najgorętszy klient, a reszta dba o to, żeby nikt o Tobie nie zapomniał. Liczby nie kłamią – taka proporcja przynosi najstabilniejsze wyniki dla firm budowlanych, prawniczych czy medycznych. Testowaliśmy to na 97 różnych instalacjach reklamowych w samym 2023 roku.

Dla sklepów internetowych z unikalnym towarem proporcja może być odwrotna. Jeśli sprzedajesz ręcznie robioną biżuterię, Google Ads może być dla Ciebie za drogie, bo konkurencja z wielkimi sieciówkami jest ogromna. Wtedy 1800 zł inwestujemy w Facebooka i Instagrama, pokazując piękno Twoich produktów. Pozostałe 200 zł zostawiamy na Google, żeby Twoja marka pojawiała się, gdy ktoś wpisze Twoją nazwę w wyszukiwarkę. To strategia, która pozwoliła jednemu z naszych klientów zwiększyć sprzedaż o 37% w ciągu trzech miesięcy.

W Wisła Digital Solutions zawsze zaczynamy od audytu tego, co już masz. Czasem okazuje się, że Twoja strona internetowa ładuje się 8 sekund. W takim przypadku ładowanie pieniędzy w reklamy to palenie banknotów w piecu. Klient kliknie, znudzi się czekaniem i wyjdzie. Dlatego zanim uruchomimy kampanię, sprawdzamy techniczną sprawność Twojej witryny. Przeciętny klient skraca czas ładowania strony o 3,2 sekundy po naszych sugestiach, co drastycznie obniża koszt każdego pozyskanego kontaktu.

Nie wierz w obietnice, że za 2000 zł podbijesz cały kraj. Przy takim budżecie skupiamy się na Łodzi i okolicach (Zgierz, Pabianice, Konstantynów). Im mniejszy obszar, tym gęściej możemy 'posiać' Twoje reklamy. To pozwala zdominować lokalny rynek w konkretnej niszy. W lipcu 2024 roku Andrzej Włodarczyk, właściciel małego serwisu aut, dzięki takiemu podejściu wypełnił grafik warsztatu na 3 tygodnie do przodu. To są konkretne wyniki, których możesz oczekiwać, jeśli podejdziesz do reklamy z głową.

Skupienie 2000 zł na samej Łodzi i okolicach daje Ci przewagę, której nie ma ogólnopolska konkurencja.
Jak podzielić 2000 zł? Konkretna strategia dla Łodzi

Analiza danych – dlaczego musisz mierzyć każdy klik?

W marketingu internetowym najpiękniejsze jest to, że wszystko widać w liczbach. Jeśli wydasz 10 zł, wiemy dokładnie, co się z nimi stało. W Wisła Digital Solutions nie uznajemy raportów, które ładnie wyglądają, ale nic nie mówią. Nasze raporty pokazują: ile było telefonów, ile wysłano formularzy i ile to kosztowało. Sprawdzamy fakty, a nie wróżymy. Jeśli widzimy, że słowo kluczowe 'tani mechanik' przynosi tylko ludzi, którzy marudzą na ceny, wyłączamy je. Skupiamy się na klientach, którzy płacą i nie robią problemów.

Wiele agencji chwali się 'zasięgami' i 'wyświetleniami'. Nas to nie obchodzi. Wyświetlenia nie opłacą Twoich rachunków w biurze przy Piotrkowskiej. Liczą się tylko konwersje. Od września 2016 roku nauczyliśmy się, jak filtrować ruch, żeby odrzucać przypadkowe kliknięcia. Średni współczynnik odrzuceń na naszych kampaniach jest o 18% niższy niż średnia rynkowa. To oznacza, że ludzie, których sprowadzamy na Twoją stronę, faktycznie są zainteresowani tym, co robisz. To się po prostu opłaca.

Czas reakcji na dane jest kluczowy. Nasz system powiadomień informuje nas, jeśli koszt za kliknięcie nagle podskoczy o więcej niż 15%. Wtedy interweniujemy natychmiast, a nie na koniec miesiąca przy robieniu raportu. Dzięki temu nasi klienci oszczędzają średnio 240-380 zł miesięcznie, które inaczej zostałyby zmarnowane na błędy systemu aukcyjnego. Zrobione na czas poprawki to różnica między zyskiem a stratą. W marketingu 2+2 musi się zawsze równać 4, inaczej coś jest nie tak z Twoim specjalistą.

Pamiętaj, że reklama to proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Pierwszy miesiąc to zbieranie danych. Drugi to optymalizacja. Trzeci to zazwyczaj moment, w którym maszyna zaczyna zarabiać na siebie z dużą nadwyżką. Beata Kwiatkowska, prowadząca lokalną szkołę językową, w pierwszym miesiącu współpracy z nami miała 5 zapisów. W trzecim miesiącu, przy tym samym budżecie 2000 zł, zapisów było już 19. Liczby nie kłamią – cierpliwość połączona z twardą analizą danych zawsze przynosi rezultaty.

Analiza danych – dlaczego musisz mierzyć każdy klik?